[PILNE] Zwrot w sprawie wójta gminy Daszyna - Zbigniewa Wojtery. Prokurator odsunięta od sprawy

Dodane przez EKU24.net

Sprawa wójta gminy Daszyna - Zbigniewa Wojtery, od kilku miesięcy emocjonuje mieszkańców całego powiatu łęczyckiego.


Informacje związane z zatrzymaniem Wojtery pojawiają się już nie tylko w lokalnych, ale również ogólnopolskich mediach. Powstała wszechobecna atmosfera nieporozumienia.


Przypomnijmy, wójt został zatrzymany dwukrotnie. Pierwszy raz 4 kwietnia br., lecz decyzją sądu, za kaucją został zwolniony z aresztu. Zatrzymany został ponownie w maju br., gdy pani prokurator, pomimo przesłuchania większości świadków, stwierdziła, iż podejrzany mógłby w sposób niedozwolony wpłynąć na toczące się postępowanie.


Jaki niedozwolony sposób miała na myśli prokurator, nie wiadomo do tej pory. Dziś wiadomo jednak, że sprawa może mieć drugie, nieznane dotąd dno.


Po majowym zatrzymaniu Wojtery, obowiązki w gminie przejął dotychczasowy sekretarz, Mariusz Gralewski. Bliski współpracownik wójta, stanął przed wielkim wyzwaniem.


Zarządzanie gminą, która w jednym czasie realizuje tak wiele ogromnych inwestycji, nie jest proste. Ilość rzeczy do załatwienia w poszczególnych tematach bywa przytłaczająca, a jak słyszymy od Gralewskiego, dla osoby, która nie miała wcześniej styczności z pełnym procesem inwestycyjnym gminy, wręcz niemożliwa do okiełznania.


- Trzeba mieć ogromną wiedzę, aby dokończyć te inwestycje - ja sam, pomimo, że czynnie uczestniczyłem w nich wcześniej, musiałem włożyć sporo wysiłku, aby zapanować nad zarządzaniem całym tym procesem i tym, co jest do załatwienia w jednym momencie - mówi obecny zastępca wójta gminy Daszyna, Mariusz Gralewski.


Pełniący do niedawna funkcję sekretarza gminy Pan Mariusz, rzucony niespodziewanie na głęboką wodę, stara się podtrzymać tempo prac, do czasu powrotu Wojtery do urzędu.


Osoba, która nie ma dostatecznych kompetencji, nie jest wdrożona w aktualny stan… mogłaby doprowadzić do prawdziwej katastrofy dla naszej gminy - dodaje Gralewski.


Inwestycji, nad którymi trzeba zapanować, faktycznie, jest sporo. Do przykładów można zaliczyć choćby budowę na terenie gminy jednego z największych zakładów przetwórstwa drobiu - Animex, który przecież ściągnął do gminy sam Zbigniew Wojtera.


Zakład, który powstaje, ma zatrudnić nawet ponad 1000 osób, dając pracę mieszkańcom gminy i okolicznych miejscowości.


W ciągu ostatniej dekady, gmina Daszyna rozwinęła się w wielu obszarach. Ilość pieniędzy wpompowana do samorządu, dzięki skutecznemu pozyskiwaniu co chwila nowych środków zewnętrznych, zawstydza nawet dużo większe, bardziej znane miejscowości.


Obecni włodarze pozyskali środki na 47 dużych inwestycji, ściągając do gminy kwotę niemal 50 milionów złotych. Wojtera w styczniu br. zapowiadał, że to nie koniec. Dwie największe inwestycje, dające imponującą ilość miejsc jak na gminę tych rozmiarów, są przecież w trakcie realizacji, co zwiększy pulę pozyskanych środków z dotacji, przekraczając 100 milionów złotych.


Sytuacja w Daszynie i tempo prac, znacząco odznacza się wśród innych samorządów, nie tylko województwa łódzkiego. I jest to sukces, który paradoksalnie, może przysporzyć włodarzom sporo nieprzyjemności. Czy tak też stało się w przypadku Daszyny?


O co chodzi w zatrzymaniu Wojtery?

W skrócie, Wojtera rzekomo miał składać wnioski o dopłaty rolnicze, nie realizując później ich postanowień, czyli obsiewania terenów objętych dopłatami.


Nie realizował „rzekomo", ponieważ zgodnie z dokumentami posiadanymi przez ARMiR, wszelkie postanowienia były realizowane poprawnie, o czym świadczą choćby zdjęcia satelitarne wykonywane na zlecenie ARMiR, ukazujące obsiane tereny.


Prowadzone postępowanie pełne jest niejasności i dziwnych decyzji ze strony wymiaru sprawiedliwości. Coraz częściej pojawiają się głosy, że cała ta sprawa i tak szumne, medialne zatrzymanie ma jedynie charakter polityczny.


Prokuratura przedstawiła zarzuty, które są kuriozalne. Wystarczy zagłębić się w sprawę, aby po chwili dostrzec, z jakim absurdem mamy do czynienia - mówi żona wójta Daszyny, Edyta Wojtera.


To zemsta polityczna - jest kilka osób, które mogą mieć interes w tym, aby odsunąć Wojterę od władzy - słyszymy z kolei wśród mieszkańców gminy. Kogo mają na myśli mówiąc „kilka osób, które mogą mieć interes"?


O tym boją się głośno mówić.


Zarzuty, które prowadzą donikąd

Ilość postawionych zarzutów Wojterze przyprawia o zdumienie. 89 zarzutów brzmi szumnie. Inaczej sytuacja jednak wygląda, gdy zagłębimy się w ich treść. 4 z nich dotyczą jedynie odbioru korespondencji z poczty w imieniu członka rodziny, co zostało zresztą podważone.


Jak się okazuje, kolejne 85 zarzutów dotyczy tego samego, rzekomego działania, lecz różnych fragmentów terenów rolnych, posiadanych przez Wojterę. Jedna działka rolna, równa się jeden zarzut, co daje pokaźną liczbę 85.


Jest 85 zarzutów, polegających na wyłudzeniach dotacji unijnych na uprawę działek. Według organów ścigania, podstawą miało być niedokonywanie upraw na ziemi i w związku z tym pobieranie nienależnych dotacji. W zarzutach nie sprecyzowano nawet na czyją szkodę miał działać Zbigniew Wojtera - tłumaczy adwokat wójta Daszyny.


Prócz 85 zarzutów, prokuratura oskarża również o działanie w zorganizoawnej grupie przestępczej.


Prokuratura potraktowała rolników zrzeszających się w grupy producenckie jako zorganizowaną grupę przestępczą. Nie wiadomo także skąd i na jakiej podstawie wyliczono rzekomą szkodę wyrządzoną przestępstwem - dodaje adwokat.

Całość wygląda jak nadmuchana bańka, w której mnóstwo jest pytań i niejasności.


Zbigniew Wojtera posiada akty własności na uprawiane działki. Do akt sprawy, zostały załączone również zdjęcia satelitarne działek uprawnych, które jasno wskazują i dowodzą, że działki były uprawiane. Przedkładając to na realia niniejszej sprawy, na chwilę obecną nie ma żadnych dowodów na to, aby Wojtera wyłudzał dotacje unijne i na dodatek kierował zorganizowaną grupa przestępczą - wyjaśnia adwokat Zbigniewa Wojtery.


Mimo to, pani prokurator uważa inaczej i robi wszystko, aby Wojtera nie wyszedł z aresztu przed wyborami.


Prokuratura za każdą, niby nieuprawianą działkę, stawia Wojterze zarzut, co daje w sumie liczbę 85. W oczach odbiorcy rysuje się nam obraz szefa gangu wyłudzającego dotacje, bo przecież jest w areszcie i ma kilkadziesiąt zarzutów. Pojawia się pytanie dlaczego nie może odpowiadać z wolnej stopy, jak każdy, inny obywatel naszego kraju?


Sprawa nabiera jeszcze większej pikanterii, gdy zagłębimy się w postać pani prokurator, która pomimo wpłaconej kaucji, przesłuchanych świadków, robi wszystko, aby nie wypuścić Wojtery z aresztu śledczego.


Prokurator stawiającą zarzuty, jest Małgorzata Fiszer - Sieroń. Jak się okazuje, ta prokurator ma na swoim koncie podobne, skandaliczne decyzje, które doprowadziły do upadku prężnie działających instytucji!


Prokurator Małgorzata Fiszer - Sieroń, zasłynęła już niechlubnie w swojej karierze, gdy w 2010 zarzucała Sebastianowi Rybarczykowi - szefowi łódzkiej fundacji, działalność w zorganizowanej grupie przestępczej.


Bez dowodów, bez świadków, zamykając rzekomego przestępcę, na 6 miesięcy aresztu. Brzmi znajomo?

Po głośnym zatrzymaniu, fundacja ogłosiła bankructwo, generując olbrzymie długi.


Oskarżony został w całości uniewinniony, a po nagonce pozostała tylko teczka akt w prokuratorskiej szafie.


Sebastian Rybarczyk, oskarżony w 2010 roku przez prokurator Fiszer - Sieroń, zginął w tajemniczych okolicznościach. Szczegóły śmierci nie są znane do dziś. Jedną z hipotez, było samobójstwo.


Zmiana prokuratora

Jak dowiadujemy się od obrońcy Wojtery, dotychczasowa prokurator, została w zeszłym tygodniu odsunięta od sprawy.


Może mieć to związek z pismem do ministerstwa, które wystosowała rodzina wójta Daszyny. W przesłanym piśmie, wypunktowała wszelkie naruszenia i kuriozalne decyzje, których miała dopuścić się prokurator.


Inwestycje, muszą być dokończone. W innym przypadku gmina może zbanktrutować.

Gmina Daszyna realizuje obecnie mnóstwo inwestycji na dużą skalę. Jest to ogromna szansa, aby stać się miejscem dającym pracę i dobry byt dla okolicznych mieszkańców.


Aby pozyskać tak dużych inwestorów i doprowadzić do realizacji śmiałych projektów, konieczne było kontrolowane zadłużenie gminy.


Obecnie jest ono w pełni uzasadnione i na bezpiecznym poziomie - wartość zadłużenia jest równa wycenianej wartości wybudowanego przez gminę gazociągu. Czyli w ekstremalnie kryzysowej sytuacji, gmina może pozbyć się dochodowego gazociągu i spłacić w ciągu chwili całość zadłużenia.


Nie taki jest jednak cel wybudowanego gazociągu. Jest to trampolina, która wabi nowych przedsiębiorców i daje wartość w negocjacjach, dzięki czemu stają się one skuteczne - co widać gołym okiem.


Tak rozpędzona machina, jaką jest obecnie inwestująca gmina, wymaga człowieka z wizją, który to wszystko zaplanował od A do Z.


Działania prowadzone w gminie, stały się życiem Wojtery. To on wie, co, gdzie i w jaki sposób załatwić, z kim rozmawiać i jak doprowadzić sprawę do końca.


Doprowadził do kontrolowanego zadłużenia wiedząc, że za niedługi czas, pozwoli to rozwinąć gminę do imponującego poziomu.


Tak działają najlepsze przedsiębiorstwa na świecie, które rozwijają się i zdobywają nowe rynki.


Wiele jest niejasności wokół zatrzymania Zbigniewa Wojtery, do których można zaliczyć medialne zatrzymanie akurat w roku wyborczym, czy czekające media przed budynkiem urzędu, w chwili zatrzymania wójta - skąd media miały informację o dacie i godzinie zatrzymania?


Zagadkowa jest również determinacja prokurator, aby nie wypuszczać Wojtery z aresztu, do czasu wyborów. Prokurator, która ma już przecież na swoim koncie niesłuszne przetrzymywanie w areszcie niewinnej osoby - bez świadków i bez dowodów.


Pytań jest wiele, lecz jedno w tym wszystkim jest najważniejsze. Wojtera musi dokonczyć rozpoczęte inwestycje. Wie doskonale, jak to zrobić.


Pojawienie się osoby z inną wizją, która nagle zatrzyma tę rozpędzoną lokomotywę, może doprowadzić do katastrofy. A przypomnijmy - gmina Daszyna jest obecnie w czołówce najprężniej rozwijających się gmin w Polsce.


W zarzutach, które zostały postawione Wojterze, nie ma żadnego związanego z funkcjonowaniem gminy - chodzi o prywatne sprawy.


16 listopada Wojtera ma opuścić areszt. Tego dnia, kończy się również jego obecna kadencja, jako wójta gminy. Wybrany ponownie, dokończy to, co rozpoczął wiele lat temu

Czytaj także:

...

100 milionów złotych dla gminy Daszyna. O rekordowych dofinansowaniach rozmawiamy z Wójtem Zbigniewem Wojterą - ELE24 - Wiadomości Łęczyca - Dołącz do największej łęczyckiej społeczności - ELE24 - Wiadomości Łęczyca

Daszyna, mała miejscowość na północy województwa łódzkiego, w powiecie 
łęczyckim. Z pozoru niczym nie wyróżniająca się od setek innych z naszego regionu. Ale tylko z pozoru. Od wielu lat zajmuje miejsca w pierwszej dziesiątce najdynamiczniej rozwija

Zobacz także

[ZDJĘCIA] Piękny jubileusz Państwa Siuda…

[ZDJĘCIA] Obchody 80. rocznicy napaści s…

Pucharowe granie już dziś. Do Kutna przy…

Szkolne ubezpieczenie dziecka: już ponad…

Szok! Bestialskie zachowanie 39-latka. R…

Pod patronatem EKU24: Showdown - nie tyl…

WAŻNE: Wypadek na autostradzie A1! Łoś w…

Jubileusz 70-lecia istnienia Ochotniczej…

[ZDJĘCIA] Gmina Kutno dziękowała za tego…

Wkrótce startują Kutnowskie Dni Seniora…

Z piekła do nieba. KS ze zwycięstwem w N…

[ZDJĘCIA + WIDEO] Paulina Matysiak podcz…

Już jutro Dożynki w Gminie Kutno. Wójt J…

Uwaga mieszkańcy! W znanych serach wykry…

Bezpieczna droga do szkoły w Grabowie

Startują zapisy do Kutnowskiej Amatorski…

[ZDJĘCIA] Strażacy z Kutna najlepsi w wo…

Konferencja Pauliny Matysiak i Lewicy w …