• Wybory 2018 - Michał Pacholski

D. Tomczak: "W naszej szatni nie ma miejsca dla gwiazd. Teraz jest porządek"

Dodane przez EKU24.net
Drużyna KS-u już w najbliższą sobotę zainauguruje na własnym terenie nowy sezon IV ligi. W okresie przygotowawczym kutnianie rozegrali sześć meczów kontrolnych, w których czterokrotnie triumfowali oraz zaliczyli jedną porażkę i jeden remis. Zachęcamy do przeczytania rozmowy z trenerem Dominikiem Tomczakiem.

Jak nastroje przed sezonem?

Za nami intensywne cztery tygodnie. Zostawiliśmy sporo potu na boisku, aby jak najlepiej się przygotować do nowego sezonu. Uważam, że wszyscy wykonaliśmy dobrą pracę, a to przekłada się na nasze dobre nastroje.


Dla Ciebie będzie to oficjalny debiut w roli trenera pierwszej drużyny KS-u. Odczuwasz w związku z tym jakąś dodatkową presję?

Oficjalny debiut na boiskach IV ligi mam już za sobą. W minionym sezonie prowadziłem drużynę w wygranym meczu ze Zjednoczonymi Stryków. W tamtym spotkaniu tylko zastępowałem pierwszego trenera, jednak muszę przyznać, że z wygranej cieszyłem się jak dzieciak, tym bardziej, że graliśmy z drużyną z czołówki i nadal nasza sytuacja w tabeli nie była pewna. Jednak w roli pierwszego trenera będzie to mój debiut i już odliczam dni do tego meczu. Czy odczuwam presję? Oczywiście, że tak! Od chwili, kiedy współtworzyłem drużynę KS, a było to 4 lata temu, zawsze powtarzałem, że Kutno zasługuje, na co najmniej trzecią ligę. Teraz oczy kibiców są zwrócone w moją stronę. Skoro zawsze się wymądrzałem, mówiąc, że Kutno powinno być w wyższej lidze, to teraz mam okazję, by słowa zamienić w czyny. Zatem presja jest i to nie taka mała, ale z każdym meczem czuje się coraz pewniej.


Czego oczekujesz od piłkarzy z Twojej drużyny?

Przede wszystkich zaangażowania w 100% w każdą rzecz, którą robimy, zarówno na treningu, jak i sparingu czy meczu mistrzowskim. Ponadto, by zawodnicy pamiętali, że oprócz tego, że grają dla siebie, to my jako KS Kutno gramy dla kibiców i naszym zadaniem jest sprawienie, by znów na mecze piłki nożnej przychodziło co najmniej tylu samu kibiców, co na mecze koszykówki. Zatem mamy wyzwanie i uważam, że jesteśmy w stanie mu sprostać!


Jakie są największe wyzwania dla trenera zespołu, grającego w IV lidze?

Najważniejsze wyzwania? Jest ich naprawdę dużo, więc nie zamierzam przynudzać czytelników. Dla mnie osobiście najważniejsze wyzwanie to zbudowanie kolektywu na zasadach rodziny. Każdy, kto jest w naszej szatni ma szanować innych. Chciałbym, żeby ci chłopcy byli za sobą i z sobą, zarówno w szatni, jak i na boisku, ale również poza nim. Jeżeli poza boiskiem stworzą zgrany zespól, który pójdzie za sobą, jak strażacy do pożaru, wówczas łatwiej będzie o korzystne wyniki na murawie.


Jak oceniasz okres przygotowawczy?

Trudne pytanie. Swoją wypowiedź podzielę na kilka podrozdziałów Jeżeli wyznacznikiem okresu przygotowawczego są wyniki sportowe, to jesteśmy nimi mocno zbudowani. Na sześć spotkań cztery wygraliśmy, jeden zremisowaliśmy i ponieśliśmy jedną porażkę (w pierwszym sparingu, kiedy to spotkała się grupa nowych zawodników). Warto dodać, że wygrywaliśmy z drużynami, z którymi jeszcze kilka tygodni temu ciężko było nam nawiązywać równorzędną walkę. Jeżeli patrzymy przez pryzmat doświadczenia i wieku naszych zawodników, na tle innych drużyn mamy bardzo młody i zarazem mało doświadczony zespół. Jednak nie oznacza to, że czujemy się gorsi. Średnia wieku naszego zespołu wynosi obecnie 21 lat. W niektórych sparingach, była ona w granicy 19 lat! Trzeba pamiętać, że spora część obecnych zawodników nigdy nie grała na poziomie IV ligi. Mimo to, w sparingach udowodnili, że warto na nich stawiać i że nie będą przed nikim pękali. Pokazał to bardzo dobitnie ostatni sparing z KKS-em Kalisz. Kolejny punkt to przygotowanie motoryczny. Tutaj uważam, ze zrobiliśmy spory postęp. Jednak w trakcie sezonu nadal będziemy pracowali nad wydolnością, siłą, dynamiką i szybkością, aby do ostatniej kolejki w rundzie jesiennej grać na jak najwyższym poziomie.


Dość mocno zmieniła się kadra. Jak te zmiany wpłyną na grę zespołu i czego możemy oczekiwać od nowych graczy?

Nie ukrywam, że po poprzednim, nieudanym dla nas sezonie trzeba było przewietrzyć szatnię. Kryterium było jedno. Stawiamy przede wszystkich na tych zawodników, którzy dają gwarancję, że zostawią serducho na boisku. Każdy może mieć gorszy dzień, ale wtedy musi tę słabość nadrobić zaangażowaniem, walką. Dlatego też części chłopaków podziękowaliśmy. W naszej szatni nie ma miejsca dla gwiazd. Teraz jest porządek. Każdy zna swoje miejsce w szeregu i to jest pierwszy krok do zbudowania solidnych fundamentów na nowy sezon. Mecze sparingowe pokazały, że warto stawiać na młodych zawodników. Jednak, jak to się mawia, liga wszystko weryfikuje. Na nią długo nie musimy czekać, bowiem już w sobotę czeka nas inauguracja IV ligi.


Jakie cele macie postawione?

Cele? Póki co oficjalnie prezes wraz z zarządem klubu nie spotkali się z nami i nie postawili nam żadnych celów. Jednak my nie zamierzamy oglądać się na ludzi, którzy są ponad nami. Mamy swoje cele, ale teraz za wcześnie, by mówić o nich głośno. Dodatkowa presja na drużynie w tym momencie nie jest potrzebna. Wiadomo, że bardzo ważny jest początek i zależy nam, by w pierwszych meczach zdobyć, jak najwięcej punktów. Zwycięstwa zawsze budują atmosferę i wzrasta poczucie pewności oraz własnej wartości. Spełniając wcześniej wymienione czynniki, łatwiej będzie walczyć o wyższe cele niż walka o utrzymanie.


Jaka będzie najmocniejsza broń KS-u w tym sezonie?

Tego nie mogę ujawnić. Po co odkrywać wszystkie karty. (śmiech)


Czego możemy Wam życzyć?

Przede wszystkim, by zawodnicy byli w pełni sił i żeby omijały nas urazy. Jeżeli te wartości będę na poziomie 100%, wówczas o wszystko inne będzie łatwiej nam walczyć. Po drugie, by nasza gra przełożyła się na wyniki sportowe, a one sprawiły, żeby kibice znów chętnie przychodzili na mecze piłki nożnej przy ul. Kościuszki 26. My, jako drużyna przekazaliśmy prezesowi nasz postulat, aby w rundzie jesiennej wstęp na mecze IV ligi był bezpłatny dla wszystkich. Wierzymy, że klub wysłucha naszego głosu i wyciągnie rękę w kierunku kibiców. W końcu granie przy pustych trybunach to nic fajnego. W chwili, kiedy są na nich kibice, daje nam to dodatkowego kopa do działania.

Rozmowę przeprowadziła Martyna Kowalska

Zobacz także

WAŻNE: Tragiczny wypadek w Krośniewicach…

Marszałek Senatu - Stanisław Karczewski …

Śmiertelny wypadek pod Bedlnem. Potrącił…

[WIDEO] Serwis informacyjny Telewizji Ku…

[ZDJĘCIA] Kulturalny Dworek przy Narutow…

Zaktualizowana oferta Wypożyczalni samoc…

[WIDEO] Serwis informacyjny Telewizji Ku…

Wypożyczalnia DUDKI 11 zaprasza

[PILNE] Zwrot w sprawie wójta gminy Dasz…

Śmiertelny wypadek pod Bedlnem. Potrącił…

Nocny pożar na Intermodalnej. W akcji dw…

Ilona Rafalska - "Kobieta w samorzą…

Jednobramkowe zwycięstwo KS. Kutnianie w…

Trzy punkty dla rezerw KS. Kutnianie wyg…

[ZDJĘCIA] Wielki pożar niedaleko Kutna. …

[WIDEO] Kutnowski Magazyn Informacyjny -…

KS Kutno: Pierwszy zespół do Niewiadowa…

[Z OSTATNIEJ CHWILI] Wypadek na drodze z…