[ZDJĘCIA] Rany, wyłysienia, liczne stany zapalne - tak żyły psy w schronisku w Kotliskach. Zapadł wyrok w sprawie Zbigniewa M.

Dodane przez EKU24.net

"Rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, 8 lat zakazu prowadzenia działalności związanej z opieką i ochroną zwierząt oraz 4 tys. zł. nawiązki na rzecz ochrony zwierząt - taki wyrok usłyszał właśnie Zbigniew M. właściciel schroniska w Kotliskach" - czytamy na facebookowym profilu Pogotowia dla Zwierząt. Wyrok sądu w sprawie skrajnego zaniedbania i znęcania się nad zwierzętami nie jest prawomocny.


Zacznijmy od początku. Zbigniew M. to "przedsiębiorca", który trudził się prowadzeniem schroniska dla bezdomnych zwierząt w Kotliskach (gm. Kutno). Mężczyzna od dłuższego już czasu zajmował się opieką nad psami, które trafiają do jego placówki. W sierpniu 2015 roku wolontariusze Pogotowia dla Zwierząt wraz z Fundacją Mondo Cane dokonali przerażającego odkrycia. Psy przebywające pod opieką Zbigniewa M. znajdowały się w stanie tragicznym. Wolontariusze odebrali interwencyjnie ponad 20 psów, które były w stanie najgorszym.

Przystąpiono do gromadzenia materiału dowodowego, który następnie złożono śledczym. - "Prokuratura Rejonowa w Kutnie przyznała nam w końcu rację - właścicielowi schroniska w Kotliskach postawiono zarzuty i sporządzono akt oskarżenia. Akta przesłano do Sądu Rejonowego w Kutnie. Przedsiębiorcy zarzucono, iż w sierpniu 2015 r. w miejscowości Kotliska, woj. łódzkie, prowadząc Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Domowych "Przyjaciel" znęcał się nad psami przebywającymi w schronisku." - informują wolontariusze.


Warunki w jakich musiały żyć zwierzęta były po prostu koszmarne. - "Jak ustaliła prokuratura oraz biegli psy trzymane były w kojcach o zbyt małych rozmiarach w stosunku do wielkości psa lub ilości przebywających w nim osobników oraz w kojcach na posadzce betonowej lub brudnej słomie wymieszanej z od dawna nieusuwanymi odchodami."

Właściciel schroniska nie zapewnił psom dostępu do świeżej wody ani nie sprawował nad nimi opieki weterynaryjnej. Skutkowało to tym, że zwierzęta cierpiały na różne schorzenia, m.in. wyłysienia, stany zapalne przewodów słuchowych, a także posiadały rany w okolicach karku czy twarzoczaszki.


W tej sprawie wypowiedzieli się także świadkowie - "W boksie dwa na trzy metry było sześć psów. Często się na siebie rzucały. Były pogryzione, zakrwawione, nie potrafiły jeść ani pić z misek. Były w złej kondycji, miały choroby skóry. Niektóre miały wrośnięte pazury, co uniemożliwiało im chodzenie. Były zlęknione."


Zbigniew M. nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Po kilkunastu rozprawach sądowych ogłoszono wyrok. Mężczyzna ma 8-letni zakaz prowadzenia działalności związanej z opieką i ochroną zwierząt oraz rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, a także 4 tysiące złotych nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt.


Zespół Pogotowie dla Zwierząt zamierza złożyć apelację od wyroku sądowego. Ich zdaniem, sprawca otrzymał zbyt niską karę za czyny jakich się dopuścił.


info/zdj: Pogotowie dla Zwierząt (fb)

Zobacz także

Zbliżą się recital fortepianowy "Za…

[ZDJĘCIA] Sprawdź, jak wygląda stan prac…

Przedstawiciele Polskiej Spółki Gazownic…

Awaria w Kutnie. Wielu mieszkańców bez p…

Już dzisiaj spotkanie dotyczące Kutnowsk…

Tournée kampera Łódzkiej Specjalnej Stre…

KS Kutno i Widzew Łódź spotkają się w ko…

Z ostatniej chwili: Wypadek na autostrad…

W Biedronce notorycznie oszukują klientó…

Mieszkańcy Krośniewic przeniosą się do c…

[ZDJĘCIE] Zwycięstwo rezerw KS Kutno z G…

Przemierzył Amazonię, Amerykę Południową…

Przedszkolaki z "Niezapominajki…

Chciała pozbyć się nadmiaru zwierząt. Ut…

17-latek z Kutna Wicemistrzem Świata! …

Znalezisko archeologiczne na terenie Gmi…

RSM Pionier - Ogłoszenie

Rezerwy KS wróciły na zwycięską ścieżkę…