wersja testowa serwisu

Bezdomny chciał się ogrzać, spłonął w pożarze. Policja apeluje: Nie bądźmy obojętni, reagujmy!

Bezdomny chciał się ogrzać, spłonął w pożarze. Policja apeluje: Nie bądźmy obojętni, reagujmy!

Reagujmy i informujmy służby o osobach, które mogą być zagrożone niskimi temperaturami. Niewątpliwie w tym gronie są bezdomne, mieszkające samotnie, seniorzy czy osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu. Brak reakcji może doprowadzić do tragedii. Tak było m.in. w Łodzi, gdzie bezdomny chcący się się ogrzać spłonął w pożarze.

W poniedziałek, 7 grudnia po godzinie 21.00 na ulicy Dąbrówki w Łodzi doszło do pożaru w przestrzeni pomiędzy betonowym podjazdem dla wózków inwalidzkich, a ziemią, gdzie - jak wynika z wstępnych ustaleń - koczował czasem bezdomny.

- Najprawdopodobniej doszło do zaprószenia ognia. Strażacy po akcji ratowniczo-gaśniczej ujawnili zwęglone zwłoki mężczyzny w wieku ok 45-50 lat - informują policjanci.

Czas późnej jesieni i zimy to okres bardzo trudny dla osób bezdomnych oraz ubogich. Niskie temperatury stwarzają realne zagrożenie dla tych, którzy nie mają schronienia i dla tych, którzy nie są w stanie zakupić opału. Bezdomni nie zważają na to, że większość miejsc, w których nocują, nie nadaje się do przebywania w nich i bezpośrednio zagraża ich życiu i zdrowiu. Poza tym, nocowanie w tego typu miejscach, może okazać się niebezpieczne z uwagi na spadki temperatur. Bardzo często są to osoby, które ze względu na stan upojenia alkoholowego lub swoją nieporadność życiową - nie są w stanie same zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Pamiętajmy, że człowiek nietrzeźwy znacznie szybciej traci ciepło. Osobom takim należy udzielić pomocy informując o miejscach noclegowych lub powiadomić odpowiednie służby, które od lat podejmują czynności w ramach działań na rzecz osób bezdomnych.

Dzielnicowi apelują do wszystkich, którzy mają wiedzę na temat osób, które szukają miejsc noclegowych na klatkach schodowych, w pustostanach, altankach działkowych. Wystarczy, że rozejrzymy się w okolicy naszego miejsca zamieszkania. Kiedy zauważymy taką osobę zaalarmujmy Policję! Zdarza się, że przechodzimy obojętnie obok osób leżących na chodniku, trawniku, śpiących pod wiatą przystankową, czy też na parkowej ławce. Okażmy tym osobom serce. Nie skreślajmy ich szans na przeżycie tylko dlatego, że sami doprowadzili się do alkoholowego upojenia.

Nie bądźmy obojętni! Pamiętajmy, że alkohol plus mróz i obojętność – zabijają. Pamiętajmy, że obowiązkiem każdego z nas jest reagowanie na cudzą krzywdę. Nie bądźmy obojętni wobec tych, którzy zwłaszcza teraz mogą potrzebować naszej pomocy. Wystarczy tylko jeden telefon pod numer 112 lub 986, by uchronić kogoś od wychłodzenia i uratować czyjeś życie.