wersja testowa serwisu

Łódzkie: Obowiązuje najwyższe zagrożenie pożarowe. Lasy suche jak pieprz!

Pozar-zagajnik

W polskich lasach jest sucho jak pieprz! Niestety dramatyczna sytuacja dotyczy także województwa łódzkiego i wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze gorzej. Ze względu na falę upałów, która obecnie przetacza się przez Polskę, bardzo szybko wzrasta zagrożenie pożarowe lasów. Wilgotność ściółki w punktach pomiarowych w całym kraju spada bardzo szybko - poinformował Instytut Badawczy Leśnictwa. Wiele jest już miejsc, gdzie te wartości są poniżej 10 proc., co jest poziomem oznaczającym ekstremalną podatność na zapalenie. W praktyce oznacza to pożary, które mogą się łatwo rozprzestrzenić.

W związku z pojawieniem się wysokich temperatur i braku opadów deszczu wilgotność ściółki w punktach pomiarowych w całym kraju bardzo szybko spada poniżej i tak już bardzo niebezpiecznej wartości 20 proc., a w wielu miejscach nawet poniżej 10 proc., czyli do poziomu oznaczającego ekstremalną podatność na zapalenie. Dlatego Instytut Badawczy Leśnictwa ze względu na prognozowaną w trzech najbliższych dniach temperaturę powietrza utrzymującą się powyżej 30 st. C apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności i bardzo rozważne zachowanie podczas przebywania na obszarach leśnych.

- Wystąpienie ciągu najbliższych dni tzw. pogody pożarowej oznacza nie tylko bardzo wysokie ryzyko powstania pożaru, ale również jego błyskawiczne rozprzestrzenianie się - podkreśla IBL.

Instytut przypomina przy tym, że prawie wszystkie pożary lasu powstają z nieumyślnego bądź, co gorsze, ze świadomego działania ludzi przebywających w lesie lub jego sąsiedztwie, którzy nieostrożnie, lekkomyślnie lub celowo używają ognia. Od początku kwietnia wybuchło w Polsce prawie 1300 pożarów lasu. (PAP)

Jak wygląda sytuacja w Łódzkiem?

Jest w wielu miejscach wręcz dramatycznie. Jak wynika z danych Instytutu Badawczego Leśnictwa, w lasach całego województwa łódzkiego obecnie obowiązuje najwyższe w Polsce ryzyko wystąpienia pożaru.

Dane IBL, który monitoruje na bieżąco sytuację w kraju, wskazują, że są miejsca, gdzie wilgotność ściółki spadała nawet poniżej 10-procentowego progu. W punktach pomiarowych zlokalizowanych w Poddębicach, Kolumnie czy Wieluniu ta wartość określoną jest na 9,4%. Jeszcze gorzej jest w lasach pod Spałą, Bełchatowem czy Przedborzem, gdzie wilgotność ściółki spadła do 7,9%! Najlepsza sytuacja, choć i w tym przypadku trudno mówić o optymizmie jest w punktach promiastowych w Kutnie i Skierniewicach, gdzie ściółka ma wilgotność na poziomie 10,9%.

Instytut Badawczy Leśnictwa swoje prognozy dotyczące zagrożenia pożarowego opiera na danych z kilkuset punktów pomiarowych rozstawionych w lasach na terenie całego kraju, które dostarczają informacji na temat wilgotności ściółki i powietrza, temperatury, sumy opadów oraz prędkości i kierunku wiatru.