wersja testowa serwisu

Pożar na Majdanach. Prezydent Boczkaja oraz przedstawiciele straży zabierają głos w sprawie

Pożar na Majdanach. Prezydent Boczkaja oraz przedstawiciele straży zabierają głos w sprawie

W Urzędzie Miasta Kutno odbyła się konferencja prasowa dotycząca sobotniego pożaru składowiska odpadów na kutnowskich Majdanach.

Władze Kutna - Wiceprezydenci Jacek Boczkaja i Zbigniew Wdowiak, a także m.in. przedstawiciele służb ratunkowych - KP PSP w Kutnie oraz Straży Miejskiej w Kutnie wzięli udział w konferencji prasowej zorganizowanej w celu wyjaśnienia kilku bardzo ważnych kwestii związanych ze składowiskiem odpadów na Majdanach, które w sobotę, 25 lipca stanęło w ogniu.

Na wstępie szczegóły dotyczące akcji gaśniczej i innych działań podjętych na miejscu zdarzenia przekazali st. kpt. Mariusz Jagodziński, rzecznik prasowy KP PSP oraz Ryszard Wilanowski, Komendant Straży Miejskiej. Następnie głos zabrał Jacek Boczkaja, który podkreślił, że Prezydent Kutna nie miał i nie ma kompetencji, w ramach których mógł wydać lub cofnąć pozwolenie na składowanie w tym miejscu odpadów.

- Zawsze jest tak, że odpowiedzialność za odpady, które są zgromadzone na terenie nieruchomości należą do jej posiadacza. Jest to jasne i zrozumiałe. W tym przypadku mówimy, że tym posiadaczem jest zakład gospodarowania odpadami Ekord i ta spółka powinna te odpady uprzątnąć – wyjaśnił Jacek Boczkaja. - Żeby rozpocząć taką działalność musi być wydana odpowiednia decyzja. Taką decyzję - pierwszą - wydał Wojewoda Łódzki 12 października 2007 roku. (...) Następne decyzje przejął Marszałek Województwa Łódzkiego. Te dwie decyzje straciły ważność 23 stycznia 2016 roku.

Kolejną decyzję, w marcu 2016 roku, na zbieranie odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne wydał Starosta Kutnowski. Ta decyzja została uchylona 31 grudnia 2018 roku z uwagi na to - jak powiedział Jacek Boczkaja - "spółka prowadziła swoją działalność tak, jak prowadziła". Wtedy została wydana decyzja, że odpady mają zostać uprzątnięte do 30 sierpnia 2019 roku.

Mimo braku kompetencji do konkretnych działań, władze Kutna nie pozostawały bierne w tym temacie i skierowały sprawę do prokuratury.

- 28 czerwca 2016 roku przez Prezydenta Miasta zostało złożone zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Kutnie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 183 KK, § 1 - wyjaśnił Jacek Boczkaja. - Śledztwo został wszczęte i trwa do dzisiaj. Kilkakrotnie występowaliśmy z zapytaniem o postęp w tych pracach. Całe postępowanie zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi.

Prezydent Kutna ma wysłać kolejne zapytanie dotyczące postępów w prowadzonych postępowaniu.

Szczegóły w poniższym materiale filmowym (a pod nim zdjęcia):